<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Wierność</title>
	<atom:link href="http://wiernosc.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://wiernosc.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 18 Jan 2012 11:10:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='wiernosc.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://1.gravatar.com/blavatar/36dec51d683ae617912e88f46455396a?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>Wierność</title>
		<link>http://wiernosc.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://wiernosc.wordpress.com/osd.xml" title="Wierność" />
	<atom:link rel='hub' href='http://wiernosc.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>&#8222;Ruda i tak ciągnie wszystkim!&#8221; czyli (Futsal) Lunaro Tarnów &#8211; Wisła Kraków</title>
		<link>http://wiernosc.wordpress.com/2012/01/18/futsal-lunaro-tarnow-wisla-krakow/</link>
		<comments>http://wiernosc.wordpress.com/2012/01/18/futsal-lunaro-tarnow-wisla-krakow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 10:26:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kefir</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wisła Kraków wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[futsal]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[Tarnów]]></category>
		<category><![CDATA[Unia]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiernosc.wordpress.com/?p=362</guid>
		<description><![CDATA[Relacja P. Jako, że sezon ogórkowy w pełni, człowiek nie wie co z sobą zrobić, więc wynajduje sobie różne zajęcia. W piątek wieczorem przed wyjściem na piwo dostaje telefon od K. z propozycją łaziorki po Tarnowie w dobrym składzie. Po przeanalizowaniu mojego kalendarza, notatnika itp i podsumowaniu tego jednym słowem: nuda, oddzwaniam, że jestem jak [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=362&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Relacja P.</p>
<p>Jako, że sezon ogórkowy w pełni, człowiek nie wie co z sobą zrobić, więc wynajduje sobie różne zajęcia. W piątek wieczorem przed wyjściem na piwo dostaje telefon od K. z propozycją łaziorki po Tarnowie w dobrym składzie. Po przeanalizowaniu mojego kalendarza, notatnika itp i podsumowaniu tego jednym słowem: nuda,</p>
<p><span id="more-362"></span></p>
<p> oddzwaniam, że jestem jak najbardziej chętny na przygodę. Startujemy w sobotnie popołudnie, a na składzie JŁK, E., A. oraz Sz. Kolega Sz. załapał się w ostatniej chwili, bo jego wymówkom nie było końca, jednak po telefonie E. szybko się do wyjazdu przekonał. Poza tym nie od dzisiaj wiadomo, że E. się nie odmawia i się go nie przegada! Pozdro E. <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Droga do Tarnowa przebiega szybko, sprawnie i meldujemy się w hotelu wynajętym przez braci z Tarnowa. Na wejście browar, browar, browar i najlepiej jeszcze weź sobie na zapas! No to pysznie&#8230;. po pokojach po dwie kraty, a pokoje 2 osobowe&#8230; Przywitanie się z Unistami i resztą naszej ekipy, lekkie piwkowanie i idziemy sprawnym krokiem na rynek. Tam od razu na stół wjeżdża wódka, a kolega D. narzuca odpowiednie tempo picia argumentując dosadnie: &#8222;kto nie pije ten cwel&#8221;. Po spożyciu kilku kieliszków P. stwierdza &#8222;mmmmm jaka pyszna wódka&#8221; masującąc się energicznie po brzuchu. Do lokalu zjeżdza się coraz więcej osób no i zaczynają się rozmowy kibicowskie przy wódce, a potem przy wódce i pizzy.  W pewnym momencie stolik obok zostaje zajęty przez osobniki płci żeńskiej (panieński czy co?), a po usłyszeniu J&#8230;. Wisłę, na co wiele osób ma wyczulony radar, zaczęło się miażdzenie psychy czego finałem było&#8230; &#8222;ruda i tak ciągnie wszystkim&#8230;&#8221; kolegi D. Tu też zaczęły się pierwsze braki w pamięci, ja wyszedłem z owego lokalu zbulwesowany sytuacja i prowadziłem gadkę z kolegą L z Unii na zewnątrz. Po powrocie do środka okazuje się, że to jeszcze nie koniec tarnowskich atrakcji i trzeba się przelokować do klubu Wall street. Tu już się zaczęły tzw. ciężki dykty! Usiadłem przy stoliku, oczywiście wypełnionym piwami, i zacząłem wylewnie pisać smsy jak to pięknie jest w Tarnowie. Na parkiecie gorąco i to nie bynajmniej za sprawą piosenki &#8222;ai se eu te pego&#8221;. Zmuszeni byliśmy opuścić ten lokal, ku niezadowoleniu ogółu, ale swoje racje mieliśmy i je poparliśmy. Kolega D. chciał z kratami czekać pod klubem, żeby wyjaśnić pewne sprawy, ale zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Wracamy do hotelu no i tam kolejna porcja katowania, tym razem na jakimś boisku z ławką rezerwowych. W końcu udajemy się, mniej więcej prostym krokiem na spoczynek. Ledwo usnąłem a tu jeb, jeb, jeb!! &#8222;UNIA NIE ŚPI! UNIA CZUWA!!! I zaczeli wynosić Sz. z pokoju. Po poinformowaniu, że kierowca, odpuszczają. Kolo 11 się budzimy, kac męczy, a tu Ka. i D. w dobrych humorach oznajmają nam, że ich kolega tak dobrze się bawił dzień wcześniej, że wylądował w&#8230;. Krakowie&#8230; Huta to stan umysłu <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Unia się zjawia i zaczynami piwkowanie, po czym udajemy się na obiad. Rosół, kotlet, frytki, surówki do woli&#8230;. Na obiady tylko do Tarnowa!!! Po obiedzie udajemy się już na halę, gdzie jest grany turniej jakiś małolatów m. in. Unii. Siedzimy, piwkujemy, rozmawiamy, oglądając mecze kolejne, tylko ta Stal Mielec&#8230; :[ Do meczu kilka godzin i Unia rozpoczyna rozkładanie oprawy, do czego się z kolegą Ka. skutecznie przykładamy, przenosząc tabliczkę &#8222;Sektor gości&#8221; tam gdzie jej miejsce. Przed meczem idziemy jeszcze z K. do samochodu, na piwko, a że nam się nudziło to pytaliśmy ludzi za kim są, w 100% odpowiedzi były &#8222;za Unią!&#8221;, a dezorientacja była, gdy padało &#8222;A nie za Wisła?&#8221;. Po godzinie przyjeźdżają autokar i busy. Dużo osób w barwach Śląska i Lechii co budzi moje zdziwienie.. Unia nie ma z nimi zgody, dopełnieniem wszystkiego już były śpiewy przed halą &#8222;Śląsk i Wisła&#8221;&#8230;. Dużo osób, więc korzystam z okazji i udaję się do samochodu, gdzie dzwonię do T. ze Śląska. Po przegadaniu paru spraw wchodzę praktycznie bez kolejki na sam hymn Wisły. Oprawa w górze, hymn odśpiewany, jedziemy z dopingiem. Głównie dla Wisły, ale nie mogło zabraknąć dopingu dla braci z Unii, w tym charakterystyczne Zeeeeeeeet! Lumaro miało jakieś 4-5 fanek, które próbowały coś tam śpiewać, spiker też niby za Lumaro, ale tylko się zbłaźnił, dostał ze dwa razy &#8222;Proszę Cie&#8230;&#8221; i się zamknął. Doping w naszym wykonaniu dobry i niósł się dzięki blasze z której była zrobiona hala. Po meczu udajemy się na parking, odpalamy race, śpiewamy 2-3 zgodowe piosenki. Rozdzielamy piwa między autokar i busy i zawijamy do Krakowa. Powrót wieczorem o 23, po długim i męczącym, aczkolwiek niezapomnianym weekendzie!</p>
<p>TSW&amp;ZKS!</p>
<p><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://wiernosc.wordpress.com/2012/01/18/futsal-lunaro-tarnow-wisla-krakow/"><img src="http://img.youtube.com/vi/M9Pp3VAG5Fo/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/wiernosc.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/wiernosc.wordpress.com/362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/wiernosc.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/wiernosc.wordpress.com/362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/wiernosc.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/wiernosc.wordpress.com/362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/wiernosc.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/wiernosc.wordpress.com/362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/wiernosc.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/wiernosc.wordpress.com/362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/wiernosc.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/wiernosc.wordpress.com/362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/wiernosc.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/wiernosc.wordpress.com/362/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=362&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiernosc.wordpress.com/2012/01/18/futsal-lunaro-tarnow-wisla-krakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9669bca1fa8a8ced91231f7de963321a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kefir</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/M9Pp3VAG5Fo/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Lechia Gdańsk &#8211; Maccabi Kraków</title>
		<link>http://wiernosc.wordpress.com/2011/05/31/lechia-gdansk-maccabi-krakow/</link>
		<comments>http://wiernosc.wordpress.com/2011/05/31/lechia-gdansk-maccabi-krakow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 May 2011 09:57:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kefir</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiernosc.wordpress.com/?p=360</guid>
		<description><![CDATA[Relacja P. Mecz braci z Gdańska z lokalnym rywalem był wyczekiwany, tym bardziej, że brakowało nas na ostatnich derbach. Mecz rozpoczynam w piątek, kiedy to odwiedza nas delegacja z Wrocławia m.in C. i Sz. odbieram z huty B. i jedziemy razem do M. na mieszkanie, gdzie już bractwo lekko imprezuje przed wizytą w klubie. Nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=360&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Relacja P.</p>
<p>  Mecz braci z Gdańska z lokalnym rywalem był wyczekiwany, tym bardziej, że brakowało nas na ostatnich derbach. Mecz rozpoczynam w piątek, kiedy to odwiedza nas delegacja z Wrocławia m.in C. i Sz. </p>
<p><span id="more-360"></span></p>
<p>odbieram z huty B. i jedziemy razem do M. na mieszkanie, gdzie już bractwo lekko imprezuje przed wizytą w klubie. Nie jedna bania z przyjaźń Krakowsko-Wrocławską leci. Nastęnie teleportujemy się na miasto, a potem żeby imprezę skończyć w pokoju jednego z hoteli, gdzie do późna rano umacniam zgodę z Sz. i resztą ekipy. Powrót był ciężki i niestety Pan z tanich przewozów dostał dobitą lekcję topografii Krakowa.<br />
  Rano dostaje telefon od H. że będą do godziny czasu. Spotykamy się ze znajomymi oraz z H. w Wiślakach, małe piwko i po 2 godzinach czekania zmierzamy piechotą na stadion judaszy. Przemarsz przez Błonia jednak coś, ostatnie takie wydarzenie miało miejsce w derbach w latach 90. Od tamtego czasu wiele się zminiło, łącznie z tym, że derbowy rywal dostał nowy stadion. Najlepszy przy wchodzeniu był L. który drze się do jakiegoś pajaca &#8222;Do zobaczenia na osiedlu Piotrek!!!&#8221; na co ten przyspieszył kroku i zakapturzył się. Widocznie trafił z imieniem <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Wchodzenie o dziwo, szybkie, sprawne i bez nadmiernego sprawdzania. Instalujemy się na sektorze i lecą pierwsze &#8222;pozdrowienia&#8221;. To był przedsmak tego co miało nastąpić później czyli imprezy sponsorowanej przez Armaturę Kraków S.A. Wymiana różnymi przedmiotami, które znaleźliśmy po drodze na trybunę w toaletach i cateringu. Jak się później okazało stiuningowane Feng Shui toalet, nie spodobało się potem delegatowi i ickom. Po jednej jak i po drugiej stronie parę osób dostało (najlepszy jednak dres w musztardzie po stronie pasiastych dam). Żydki wyciągają flagę Śląska w barwach, ale wszyscy się z nich śmieją bo flaga ma z 10 lat minimum, a obecność Rafałka przy wywieszaniu jej to już w ogóle zakrawa o kabaret. Mecz sam w sobie nudny piłkarsko Lechia dołuje i judasze wygrywają 3-0. Po meczu psy nas trzymają  godzinkę i wracamy do Wiślaków. Tam okazuje się, że żydki rozsiadły się tam gdzie nie powinny i efekt był do przewidzenia 6:0 dla nas. Biesiadujemy z Lechią do 22, część jedzie autobusem część odwozimy na pociąg i udajemy się w kimę.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/wiernosc.wordpress.com/360/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/wiernosc.wordpress.com/360/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/wiernosc.wordpress.com/360/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/wiernosc.wordpress.com/360/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/wiernosc.wordpress.com/360/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/wiernosc.wordpress.com/360/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/wiernosc.wordpress.com/360/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/wiernosc.wordpress.com/360/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/wiernosc.wordpress.com/360/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/wiernosc.wordpress.com/360/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/wiernosc.wordpress.com/360/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/wiernosc.wordpress.com/360/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/wiernosc.wordpress.com/360/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/wiernosc.wordpress.com/360/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=360&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiernosc.wordpress.com/2011/05/31/lechia-gdansk-maccabi-krakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9669bca1fa8a8ced91231f7de963321a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kefir</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Weekend nie do Poznania!</title>
		<link>http://wiernosc.wordpress.com/2011/04/11/346/</link>
		<comments>http://wiernosc.wordpress.com/2011/04/11/346/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Apr 2011 15:02:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kefir</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiernosc.wordpress.com/?p=346</guid>
		<description><![CDATA[Relacja P. Jakoś w poniedziałek dostaje długiego sms od wiernego kibica Wisełki, B. o tym jak on to by pojechał do Poznania wesprzeć braci ze Śląska, bo był w Warszawie z nimi, ale nie wszedł itp itd. Niestety piątkowy termin rozgrywania meczu wiązał się z wzięciem wolnego. Ale po naleganiach i kolejnych smsach od B. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=346&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Relacja P.</p>
<p>Jakoś w poniedziałek dostaje długiego sms od wiernego kibica Wisełki, B. o tym jak on to by pojechał do Poznania wesprzeć braci ze Śląska, bo był w Warszawie z nimi, ale nie wszedł itp itd. Niestety piątkowy termin rozgrywania meczu wiązał się z wzięciem wolnego. Ale po naleganiach i kolejnych smsach od B. opowiadających o ŚWL, kibicach, meczach, wyjazdach, oraz wizja pojechania pociągiem po bardzo promocyjnej cenie; postanowiłem, że się skuszę, bo w sumie ze Śląskiem nigdzie jeszcze nie jechałem. </p>
<p><span id="more-346"></span></p>
<p>Kontakt z B. ustalenia i finalnie wyjeżdżamy pociągiem o 5:20 w kierunku Wrocławia (wcześnie cholera :/). Włazimy do pociągu i B. zaczyna opowieści, jak to zwiedzał dziś kraj z kolegą i oglądał filmy całą noc <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Pociąg się wlecze przez hanysowo i tu niespodzianka, do przedziału przychodzi dwóch osobników, głuchoniemych i&#8230;. pijanych. Cyrk nie przeciętny, torby im non stop zlatywały, wstawali i wiatry straszne wiały, szli to mieli za ciasne buty itd, śmiechu co nie miara, aż w końcu zasnęli&#8230; B. cały czas na nich rzucał oko, ale po pewnym czasie przeszliśmy do normalnych kibicowskich rozkminek. 10:20 i wreszcie upragniony Wrocław Główny. Na dworcu odbierają nas T. i Sz. Załatwiamy parę spraw, konsumujemy posiłek na cały dzień (pozdro dla pani w stoisku z helikopterami zdalnie sterowanymi <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ) i oczekujemy z T. na koleżankę K. aby pojechać na dworzec. W drodze zahaczamy jeszcze o pare miejscówek, ale to nie ma znaczenia, ja raczę się piwkiem razem z kolegą T. i głośmy nowinę, że Wisła jedzie ze Śląskiem na mecz, ludziom na ulicach. Na dworcu witamy się z resztą znajomych, psów dużo, tajniaków jeszcze więcej. W końcu wjeżdża pociąg i pakujemy się do patologicznego przedziału. W drodze do Poznania dzieje się wielkie zło, a czas umilamy sobie rozprawiając o różnych aspektach życia kibicowskiego. Jako, że 1 kwietnia no to Sz. stwierdził, że trzeba coś wykręcić śmiesznego i tak też cały przedział na jednym postoju drze się &#8222;Są k***, DAAAAAAAAAAWAJ!!!!!!&#8221;. Wychylamy się przez okno, a tam z 10 osób wyleciało na ciśnieniu z pociągu, po czym tylko jęk zawodu i komentarz w stylu &#8222;K*** dowcipnisie&#8230;&#8221;. Na koniec, już prawie w Poznaniu, przyszedł do nas jakiś pijany małolat, z pytaniem czy nie mamy narkotyków do sprzedania. Jako, że skład sportowy jechał, któremu narkotyki są obce, Sz. po krótkim czasie wymyślił, że ma tabakę miętową, małolat nawciągał się jej, nie wiem co się z nim stało dalej, ale jak wychodziliśmy to twierdził, że dopiero na następnym przystanku wysiadamy <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /><br />
Wysiadamy w Poznaniu, jedziemy autobusami na miejsce i zaczyna się wyścig, żeby być pierwszym do wejścia. Oczywiście najszybciej biegli najbardziej pijani, którzy potem jak się okazało bajzel robili. Ja się nie śpieszę i pod sektorem witam się z resztą znajomych. Chłopaki z Silesii pacyfikują paru pijaków, którzy ubzdurali sobie, że wywieszą flagę polski z napisem &#8222;Wrocław on tour&#8221;. W pewnym momencie poruszenie, konie w ruch, bron przeładowana i pałki poszły w ruch, awantura z psiarnią. Jak się później okazało pijani się pchali na siłe, żeby kołowrotki puściły&#8230; brawo! Wchodzę jako jeden z ostatnich, moja druga wizyta na tym obiekcie i zmęczenie daje się we znaki, ale szybko znajduje siły przy głośnym dopingu Śląska, chociaż młyn Lecha na początku dopingiem miażdży. W pewnym momencie wjeżdża, sektorówka, 5 petard hukowych, szok w szeregach Lecha i Śląsk jedzie z głośnym dopingiem &#8222;Niebieskie pionki, jesteście amiką wronki&#8221;! Efekt piorunujący! Na sektorówce: &#8222;Niezły doping i oprawy, marna duma i zasady&#8221;, który był odpowiedzią na oprawę Lecha w poprzednim meczu we Wrocławiu. Śląsk z bardzo dobrym dopingiem, Lech bardzo dobrze dopingował, ale w momencie kiedy mecz zaczął przechylać się na szale Śląska coraz bardziej cichł. Szczerze mówiąc jak się opowiada, że się jest najlepszym w dopingu w całej Polsce to powinno się szczególnie dopingować jak drużyna jest w trudnej sytuacji, a nie tylko jak się wygrywa 2:0! Piłkarsko, mecz się skończył 2:2, ale moim zdaniem przy odrobinie szczęścia Śląsk spokojnie by wywiózł z Poznania 3 punkty. Ochrona z psiarnią przetrzymują nas jakieś 2 h, a w autobusach mamy czas na skombinowanie sobie alkoholu na melanż powrotny. Jak potem się okazało, kolega Sz. powiedział, że to najdroższa wódka jaką pił w życiu. Powrót więc przebiegał w wesołych nastrojach, dopóki nie przyszedł pan kontroler i chciał od nas bilety. Po zastanawianiu się jakie bilety weźniemy: normalne, grupowe, ulgowe, studenckie, ze zniżką inwalidzką, poinformowaliśmy, że się zastanowimy, bo bilety ma Piotrek z bębnem i trzeba go szukać, a jak nie to my wysiadamy w Lesznie. Po spędzeniu 20 min z nami pan kontroler przeszedł do następnego przedziału, a potem przeszedł i już go w ogóle nie wrócił. Może się obraził na nas?<br />
W ciężkim stanie dojeżdżam do Wrocławia głównego i jedziemy autem do koleżanki K. Tam szybkie ogarnięcie się i jesteśmy gotowi do dalsze podróży, tym razem wracamy do Krakowa, w którym znajdujemy się o koło 5 rano. Dzwonię do K. żeby szykował browary, on tam coś bełkocze, żebym poszedł się kochać sam ze sobą, ale szybko dochodzi do siebie i każe dawać znać jak będziemy po domem. Jak się okazało Śląsk mnie wkręcił oznajmiając, że to już Balice, a tak na prawdę były to Brzęczkowice, no nic zapiszemy na konto prima aprilisu. Zajeżdzamy do K. na chatę no i co? Trzeba katować Śląska, nie ma spania, 6 rano idealna pora na piwa. Śląska łatwo rozłożyliśmy otóż zrobiliśmy sztafetę. Pierwszy imprezował z nimi K., koleżanki K. i A. szybko poszły spać, natomiast S. twardo się trzymał, po K. pałeczkę przejął G. i od razu przeszedł na inny level alkoholowy (M. cytrynówka, pozdrawiamy <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ). W końcu wpadam do mieszkania K. i widzę, że dobra patologia odchodziła, ale S. sie trzyma na nogach. Pizza i pare kieliszków i dopieliśmy swego <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Śląsk poszedł w kime, a my zabraliśmy się za organizację wieczornego grilla. S. zmartwychwstawał kilka razy (szacunek), ale po gillu jak trzeba było wejść na 4 piętro do K. to stwierdził &#8222;ciężko będzieeeee&#8230;.&#8221;. Rano szybkie po wstaniu szybkie piwo i lecimy na stadion. Po meczu żegnamy Śląska i idzemy odpoczywać po dłuuuugim weekendzie Wisła &amp; Śląsk!</p>
<p>Pozdrowienia dla Śląska jeszcze raz. Za tydzień czekamy na Lechie!</p>
<p>PS. Doping Śląska w Poznaniu:</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=c5MHTWzQ9sQ&amp;feature=player_embedded">Śląsk</a></p>
<p>Nowa piosenka Wisły z meczu Wisła &#8211; Jagiellonia:</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=HrKeMxullO0&amp;feature=player_embedded">Wisła</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/wiernosc.wordpress.com/346/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/wiernosc.wordpress.com/346/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/wiernosc.wordpress.com/346/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/wiernosc.wordpress.com/346/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/wiernosc.wordpress.com/346/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/wiernosc.wordpress.com/346/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/wiernosc.wordpress.com/346/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/wiernosc.wordpress.com/346/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/wiernosc.wordpress.com/346/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/wiernosc.wordpress.com/346/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/wiernosc.wordpress.com/346/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/wiernosc.wordpress.com/346/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/wiernosc.wordpress.com/346/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/wiernosc.wordpress.com/346/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=346&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiernosc.wordpress.com/2011/04/11/346/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9669bca1fa8a8ced91231f7de963321a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kefir</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Grottger i Kromer byli w Dżakarcie, my ich zawstydziliśmy i byliśmy we Wrocławiu i w Bytomiu.</title>
		<link>http://wiernosc.wordpress.com/2011/03/21/grottger-i-kromer-byli-w-dzakarcie-my-ich-zawstydzilismy-i-bylismy-we-wroclawiu-i-w-bytomiu/</link>
		<comments>http://wiernosc.wordpress.com/2011/03/21/grottger-i-kromer-byli-w-dzakarcie-my-ich-zawstydzilismy-i-bylismy-we-wroclawiu-i-w-bytomiu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Mar 2011 13:49:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kefir</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lechia Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła Kraków wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk Wrocław]]></category>
		<category><![CDATA[Bytom]]></category>
		<category><![CDATA[Lechia]]></category>
		<category><![CDATA[Polonia]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła]]></category>
		<category><![CDATA[Wrocław]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiernosc.wordpress.com/?p=337</guid>
		<description><![CDATA[Relacja P. Kolejny weekend z życia kibica Wisły Kraków zanosiło się nam spędzić na wyjeździe do Bytomia. Dzień wcześniej we Wrocławiu odbywał się mecz zgodowy Śląsk-Lechia, a kolega T. miał urodziny, na które dostaliśmy zaproszenie. Niestety z powodów zdrowotnych skład nam się trochę wykruszył i ostatecznie w piątek wieczorem po treningach ruszamy w 2 osoby [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=337&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Relacja P.</p>
<p>Kolejny weekend z życia kibica Wisły Kraków zanosiło się nam spędzić na wyjeździe do Bytomia. Dzień wcześniej we Wrocławiu odbywał się mecz zgodowy Śląsk-Lechia, a kolega T. miał urodziny, na które dostaliśmy zaproszenie. Niestety z powodów zdrowotnych skład nam się trochę wykruszył i ostatecznie w piątek wieczorem po treningach ruszamy w 2 osoby (ja i K. z Ch.) do Wrocławia. </p>
<p><span id="more-337"></span></p>
<p>Droga zapowiadała się prosta i łatwa, a tu dojeżdżamy do hanysowa i śnieżyca, deszcz, piaskarki i 60 km/h po autostradzie. No cóż, niektóre samochody co odważniejsze jechały szybciej, a my potem je wymijaliśmy jak lawety je zbierały roztrzaskane gdzieś o bande awaryjną. Na szczęście śnieżycą pokarany tylko hanysów, więc droga przebiegła sprawniej później. Koło 23 meldujemy się stolicy dolnego śląska i obieramy kierunek gdzie imprezuje Śląsk i pewien FC Lechii. Krótka rozmowa, wymiana gadżetów i jedziemy odebrać naszych gospodarzy czyli T., Sz. oraz S. ze Śląska. Pakujemy się do auta i szybko lądujemy w klubie i to by było na tyle mojego jeżdzenia na ten dzień. W klubie spotykamy Lechię oraz K. i M. ze Śląska dobrze bawiących się przy różnego rodzaju alkoholach. Na wstępie dostajmy po browarze i bani. Gościna pełną gębą i jedno wielkie zło w tym klubie się dzieje! Ktoś coś, podobno słyszał o jakimś górniku zabrze będącym w klubie i chciał zdecydowanie na jego obecność zareagować, ale informacja ta okazała się wielkim farmazonem i po uspokojeniu atmosfery biesiadujemy dalej. Zmęczenie daje się we znaki i w godzinach porannych lądujemy w przygotowanych dla nas łóżkach u T. Rano leczenie kaca herbatą, no i postanawiam w jakiś sposób rozruszać trochę sztywne towarzystwo T. i K. z Ch. śpiewając im, atakując różnymi przedmiotami i opowiadając ciekawe historie. Niestety koledzy nie są w sosie, jeden siedzi i zamula na krześle, a drugi gra w Haxballa na kompie, przy okazji czytając głupoty o Jakarcie, w której jak twierdzi był, i słucha kawałków disco polo. Po zjedzeniu na śniadanie/obiad spaghetti z dużą ilością mięsa na masę, jedziemy w stronę rynku gdzie zawozi nas sympatyczna kibicka Wksu, K. Podczas podróży ktoś ubiera się w kamizelkę odblaskową, macha do ludzi, śpiewa piosenki ŚWL, ubrany w szalik WKS, prawdziwy fanatyk, niestety jego fanatyzm nie zyskuje uznania w oczach reszty towarzyszy podróży. Wysiadka w okolicach rynku i idziemy do piwnicy świdnickiej. Tam spotykamy H. z S. i raczymy się piwem Biały Baran. Rozmowy na temat różnych aspektów życia kibicowskiego i H. zostaje przekabacony, żeby jechać z nami dzień później do Bytomia. Po drodze na stadion spotykamy kolejnych znajomych z Lechii i Śląska, w końcu wchodzimy na stadion koło 10 min. Na stadionie atmosfera meczu zgodowego, śpiewy ŚWL, ale zdecydowanie mniej pijanych i widać, że mecze zgodowe nie cieszą się już taka popularnością jak przedtem. Płot przyzdobiony flagami głównie Lechii i Śląska, ale jest też nasze płótno &#8222;Wrocławskie&#8221; &#8211; Wielka Wisła, reprezentacja Kleparza i Bochni z flagami oraz flaga, o którą były pewne skandale w Warszawie. Doping bardzo dobry dla Śląska i Lechii oraz miło usłyszeć częste pozdrowienia dla Białej Gwiazdy. Wynik na boisku to 2:1 dla gospodarzy i w tej kwestii tyle, bo jak mówi przysłowie pewnego kibica Wisły, &#8222;Gdyby interesowała nas piłka, to zostalibyśmy boiskiem&#8221;. Po meczu idziemy się odświeżyć do T. na chatę, aby po wyśmienitej kolacji pani Eli (którą jak zwykle już pozdrawiamy), ruszyć na podbój klubu Senso. W klubie masa znajomych twarzy, lekkie piwkowanie, publika nie dopisała i zmieniamy miejsce imprezowania na mieszkanie koleżanki T. Po pewnym czasie dołącza do nas B. i M. już dobrze zmęczeni, próbują pobudzić wszystkich do imprezowania, niestety jednak część towarzystwa, w tym ja, było zmęczonych dniem poprzednim, jeszcze do tego M. zamiast włączyć muzykę wyłącza komputer i większość towarzystwa w mniej lub bardziej wygodnych pozycjach idzie w kime. Na drugi dzień rano zbieramy wszystkich jeżdząc po Wrocławiu i w składzie K. z Ch., K. i H. z S. obieramy kierunek Bytomia, żegnając braci z Wrocławia. Droga sprawnie nam mija, raczej w milczeniu, bo każdy zmęczony po weekendzie we Wrocławiu. Na autostradzie ktoś nam mruga światłami, a ponieważ w aucie ze 4 osoby myśleliśmy, że to wroga ekipa nas wyczaiła, ale po spojrzeniu na blachy, które się okazały niemieckie przyspieszamy i olewamy szwabskiej pajacowanie mercedesem. Do Bytomia przyjeżdżamy na godzine przed meczem, jedni wysiadają po drodze, żeby udać się do Krakowa pociągiem, inni chcą pochodzić i poszukać wrażeń po mieście. Ja melduje się na parkingu dla gości, podbijam pod sektor, przywitanie się ze znajomymi, którzy od razu pytają czy byłem we Wrocławiu, rozmawiam z nimi, czekając aż tłum pod wejściem się rozrzedzi. H. przedarł się przez kordon psów i po wypytaniu ochrony otrzymuje wejściówke na ten mecz. Wchodzimy z M. jako ostatni, na sektorze dobry doping w naszym wykonaniu, na płocie flagi WS, Bieżanów, Kleparze, &#8222;5&#8243;, Pruszcz Gdański, Prądnik Biały, Trzebinia, Bochnia, Jaworzno, Nieobliczalni i jedno płótno Unii Tarnów. Sportowo mecz remisujemy 2:2, gdyby kopacze poświęcili więcej uwagi na obronę o zapewne wywieźlibyśmy z Bytomia 3 pkt. Po meczu spotykam K. który jednak wszedł przez wejście :O. Zadowolony ze &#8222;zwiedzania&#8221; miasta Bytom. Pewna osoba wchodzi w posiadanie puszki ze sprejem i przyzdabia toaletę gotykiem Wisła z H. Niestety nie spodobało się panom z grupy specjalnej (troski). Przy wychodzeniu, każdy był sprawdzany, aby wychwycić artystę, sztuka się nie powiodła. Do Krakowa wracamy furą w nowym/starym składzie, po jakiejś godzinie i pół, po rozwiezieniu wszystkich kompanów podróży jestem w domu i idę się wreszcie wyspać!<br />
Długi i intensywny weekend kibicowski za nami. Podziękowania dla braci ze Śląska za gościne i to że pobyt, jak zwykle zresztą, był bez zarzutu i czuliśmy się jak u siebie w domu. Pozdrowienia również dla Lechii, z którą miło było się spotkać i osuszyć piwo. </p>
<p>TKWM: Lechia , Wisła i Śląsk Wrocław<br />
Bo nic tak jak przyjaźń nie będzie dla nas warte</p>
<p>PS. Zaproszenia dla Śląska i Lechii do Krakowa cały czas aktualne!</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/wiernosc.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/wiernosc.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/wiernosc.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/wiernosc.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/wiernosc.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/wiernosc.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/wiernosc.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/wiernosc.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/wiernosc.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/wiernosc.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/wiernosc.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/wiernosc.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/wiernosc.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/wiernosc.wordpress.com/337/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=337&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiernosc.wordpress.com/2011/03/21/grottger-i-kromer-byli-w-dzakarcie-my-ich-zawstydzilismy-i-bylismy-we-wroclawiu-i-w-bytomiu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9669bca1fa8a8ced91231f7de963321a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kefir</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Mrożony śledź, a na deser niebieski hanys</title>
		<link>http://wiernosc.wordpress.com/2011/03/06/mrozony-sledz-a-na-deser-niebieski-hanys/</link>
		<comments>http://wiernosc.wordpress.com/2011/03/06/mrozony-sledz-a-na-deser-niebieski-hanys/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Mar 2011 20:10:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kefir</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lechia Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła Kraków wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[Arka]]></category>
		<category><![CDATA[Chorzów]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Ruch]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk]]></category>
		<category><![CDATA[śmierdziele]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiernosc.wordpress.com/?p=332</guid>
		<description><![CDATA[Relacja P. Rozpoczęcie rundy wyjazdowej i mecz w Gdyni. Oczywiste było, że najpierw zawitamy do przyjaznego nam Gdańska, aby odwiedzić braci z Lechii! Wyjeżdzamy na noc koło 12 i jak później się okaząło, był to strzał w 10, ruch praktycznie zerowy, brak chłopaków suszących przy drodze, a za dowód niech świadczy to, że miasto Łódź [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=332&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;">Relacja P.</p>
<p style="text-align:left;">Rozpoczęcie rundy wyjazdowej i mecz w Gdyni. Oczywiste było, że najpierw zawitamy do przyjaznego nam Gdańska, aby odwiedzić braci z Lechii! Wyjeżdzamy na noc koło 12 i jak później się okaząło, był to strzał w 10, ruch praktycznie zerowy, brak chłopaków suszących przy drodze, a za dowód niech świadczy to, że miasto Łódź przejechaliśmy w 15 min. Auto w składzie, P., T., M., B. i K z Ch. Gdzieś koło hanysowa &#8222;poprawiamy&#8221; grafa Gieksy Katowice, a dalsza część drogi to już słuchanie hitów z lat 90 w stylu Capitain Jack, a z tyłu jedna wielka sypialnia! Do Gdańska wjeżdzamy koło 8 rano i tu szok -22; kogo pojebało??? 2 kompanów odjeżdza ze znajomymi, a my posilamy się dobra jajecznicą na masę w barze turystycznym. Następnie jedziemy do znajomego na Przymorze. </p>
<p><span id="more-332"></span></p>
<p>Tam spotykamy Wislaków, którzy już skacowani po wczorajszej imprezie z Lechia właśnie wstają i się ogarniają. 9 rano, a w sam raz trzeba coś skonsumować i tak oto siadamy do wódki z Lechią. K. z Lechii na kacu stwierdził, że on idzie polować na śledzi, ale po krótkiej gadce jednak odpuszcza łowy. Zbiórka pod Maskem zaplanowana na 16, więc do tego czasu jeździmy po Gdanśku zwiedzając i kręcąc się po okolicach. O 16 pakujemy się do SKM-ki i jedziemy na stadion&#8230; Bałtyku <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Śpiewy ŚWL i wszyscy w humorach, choć mróz nie napawa optymizmem! Wchodzenie na stadion tragedia, nie wiem co się dzieje z tymi nowymi stadionami, ale jest to kolejny stadion po Poznaniu, gdzie wchodzenie na sektor gości jest beznadziejne&#8230; Na sektorze melduje się jako jeden z ostatnich, a do meczu jeszcze 30 min, zimno jak pod Stalingradem, więc trzeba było się ogrzać i tu chwała projektantom stadionu za ogrzewane kible! Mecz się zaczyna Arka ultrasuje i pokazuje oprawę nr 1, a następnie oprawę nr 2 wspominając iż był sobie człowiek, z naszej strony leci &#8222;jeszcze jeden! jeszcze jeden!&#8221; i tyle w temacie. Sektor konkretnie oflagowany, Wisłą, Lechią i Śląskiem, jedziemy z bardzo dobrym dopingiem i udaje nam się przebijać wiele razy. Bluzgi z jednej jak i z drugiej strony, ale nadaje to smaczku tego typu pojedynkom. Śledzie w tym meczu wprowadziły nowe obyczaje jakim jest pokazywanie 4 liter przeciwnikowi, nie wiem czy jest to spowodowane zgodą z Lechem (w końcu w &#8222;Poznaniu takie obyczaje są&#8230;&#8221;) lub też pojawieniem się inicjatywy pt. Tęczowa trybuna. W każdym razie w pokazywaniu dup Arka 4, Wisła&amp;Lechia 0. Na boisku zwycięśtwo po bramce Małego, który w koszulce Pruszcza gdańskiego podbiega pod sektor. Po meczu odczekujemy swoje i wracamy pod Maksa, gdzie przejmuje mnie Z. z Zaspy. Wbijamy na chatę, kolacja i wódeczka ze starym znajomym wraz z rozmowami o życiu kibicowskim (bezcenne!). Rano wstajemy, braku snu daje się we znaki i trzeba jechać do Chorzowa na mecz Lechia &#8211; Ruch. Po drodze we Włocławku spotykamy auto na Gdyńskich blachach, które wyzywająco się patrzy na nas, następnie to samo auto spotykamy w Łodzi, już gotowi do wysiadania, a w tym momencie kolega pokazuje nasz szal, niestety ciesząc się i pokazując ten szal nie zauważył, że samochód przed nim zahamował, efekt: stłuczka. Akcja jak z filmów komediowych, więc towarzystwo miało uśmiech na twarzy przez większość trasy do Chorzowa. Po drodze obiad na masę czyli Stejki jak u Roberta Burneiki i w końcu 20 km przez celem doganiamy autobusy z Lechią. Wejście na stadion dosyć sprawne, a pod bramą spotykamy braci z WKS-u, którzy przyjechali w 2 autokary. Mecz sam w sobie nudny, kończy się 0-0, doping w miarę, a ja koncentruje się na rozmowach z kompanami ze Śląska. Pod koniec meczu M. z Wrocławia upodobał sobie dziewczynę z cateringu i ma wobec niej ciekawe plany, jednocześnie otrzymał darmowo szaszłyki i herbate <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Po meczu zawijamy się do Krk, po drodze wysadzając kolegę. W naszym pięknym mieście meldujemy się około 21, wszyscy zmęczeni, ale bogaci w piękne wspomnienia i przygody. Bo o to w tym całym jeżdzeniu chodzi! O przygodę i masę wspomnień. Wielkie dzięki Lechii Gdańsk za wsparcie na meczu oraz za gościnę! Zapraszamy do Królewskiego miasta. Młodzież! Jeździć na wyjazdy!</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/wiernosc.wordpress.com/332/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/wiernosc.wordpress.com/332/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/wiernosc.wordpress.com/332/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/wiernosc.wordpress.com/332/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/wiernosc.wordpress.com/332/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/wiernosc.wordpress.com/332/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/wiernosc.wordpress.com/332/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/wiernosc.wordpress.com/332/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/wiernosc.wordpress.com/332/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/wiernosc.wordpress.com/332/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/wiernosc.wordpress.com/332/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/wiernosc.wordpress.com/332/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/wiernosc.wordpress.com/332/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/wiernosc.wordpress.com/332/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=332&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiernosc.wordpress.com/2011/03/06/mrozony-sledz-a-na-deser-niebieski-hanys/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9669bca1fa8a8ced91231f7de963321a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kefir</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Krety w podziemiu i zimny Lech</title>
		<link>http://wiernosc.wordpress.com/2010/11/29/krety-w-podziemiu-i-zimny-lech/</link>
		<comments>http://wiernosc.wordpress.com/2010/11/29/krety-w-podziemiu-i-zimny-lech/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 15:18:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kefir</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wisła Kraków wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk Wrocław]]></category>
		<category><![CDATA[awantura]]></category>
		<category><![CDATA[hooligans]]></category>
		<category><![CDATA[kibole]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[Lech]]></category>
		<category><![CDATA[Lubin]]></category>
		<category><![CDATA[melanż]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[ultras]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła]]></category>
		<category><![CDATA[Wrocła]]></category>
		<category><![CDATA[Zagłębie]]></category>
		<category><![CDATA[zimny]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiernosc.wordpress.com/?p=328</guid>
		<description><![CDATA[Relacja P.: Mecz z (zimnym) Lechem był planowany już od dawna. Akurat tak się złożyło, że przed naszym meczem w Poznaniu odbywały się derby dolnego Śląska, więc takiej okazji nie mogliśmy przegapić i już w sobote rano udajemy się do braci z Wrocławia.  Zbiórka o 9 na dworcu w składzie K. z Ch., G. B. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=328&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Relacja P.:</p>
<p>Mecz z (zimnym) Lechem był planowany już od dawna. Akurat tak się złożyło,<br />
że przed naszym meczem w Poznaniu odbywały się derby dolnego Śląska, więc<br />
takiej okazji nie mogliśmy przegapić i już w sobote rano udajemy się do<br />
braci z Wrocławia.  Zbiórka o 9 na dworcu w składzie K. z Ch., G. B. i K.,<br />
ludzi sporo, co miało związek ze Świętem zmarłych. Pakujemy się do pociągu i<br />
od razu tworzymy patologiczny przedział wyciągając trunki i konsumując KFC.<br />
Podróż mija na rozkminach &#8211; &#8222;kto gdzie był i w ogóle&#8221;. Kolega K. po wyjściu<br />
na papierosa wraca z szalem Stali Mielec, więc w jeszcze lepszych nastrojach<br />
jedziemy do Wrocławia.</p>
<p><span id="more-328"></span></p>
<p>Gdzieś pod Opolem przyczepia się do nas sprzedawca<br />
browarów pociągowych ze stwierdzeniem, że on tutaj je zostawił, mimo jego 4<br />
lat pod celą, szybko zostaje przekopany i wypierdala&#8230; Wiekszości ekipy<br />
nawet nie chciało się wstawać. Przyjazd na Wrocław Główny i wita nas Śląsk.<br />
Lekkie piwkowanie na mieszkaniu, obiad na masę (kurczak + surówka) i lecimy<br />
na stadion. Mecz na boisku można skwitować tylko jednym &#8211; wygrana Ślaska i<br />
wiadomo kto piłkarsko rządzi na dolnymśląsku! Na trybunach oprawa Śląska<br />
&#8222;Bądź spokojny Śląsk Wrocław nie wychodzi z formy&#8221;. Zagłębie z 1 flagą, bez<br />
oprawy (czy jest ważniejszy mecz na oprawę???) coś tam burczą od czasu do<br />
czasu. Jak na mecz derbowy przystało nie zabrakło bluzgów, wymian<br />
uprzejmości i tutaj zdziwienie &#8222;Kreciki&#8221; coś wspomniały nawet o Krakowie. Na<br />
płocie najważniejsza flaga Wisły Sharks oraz Olkusz. Kibicowsko zdecydowanie<br />
wygrywa ten mecz Śląsk! Po meczu udajemy się na ciepłą herbatę i dalszą<br />
część wieczoru czyli wynajęty klub wypełniony cały bracią Śląska i Wisły<br />
gdzie przebiegał wielki melanż ostateczny! Po kilku godzinach melanżowania<br />
zmęczenie daje znać o sobie i szybko taksówką teleportuje się do miejsca<br />
spoczynku, dzięki zmianie czasu zyskuje godzinę snu (ale 5 h to i tak<br />
mało!). Rano szybkie śniadanie (pozdrawiam Panią Elę, śniadanie jak zawsze<br />
po mistrzowsku przyrządzone!) i autem na dworzec Wrocław Mikołajów.</p>
<p>Śląsk i Wisła pragną podziękować stacji BP w pobliżu za liczne promocje na produkty<br />
w sklepie! Pociąg miał być o 9:10 na stacji, jak się później okazało był<br />
koło 11:50, przez te prawie 3 godziny odbył się istny melanż Wisła&amp;Śląsk<br />
na peronie, a kursy po browary nie miały końca. W trakcie melanżu<br />
dowiedziałem się, że nie ma takiego miasta jak Edynburg jest Edinboroł oraz<br />
Fabio Cappello nie chciał zdadzić ustawienia na następny mecz!! O 12<br />
pakujemy się do pociągu, ku wielkiemu zdziwieniu jest to 2 pociąg (trasa Krk<br />
- Wrocław w 9 h), a pierwszy gdzieś ugrzązł na trasie; PKP &#8211; Pięknie Kurwa<br />
Pięknie! Droga do Poznania mija na dalszym browarowaniu, po przyjeździe<br />
pakujemy się do autobusów i udajemy na stadion. Wejście na obiekt Lecha<br />
iście europejskie standardy! Trzy kołowrotki 1 działa&#8230; ręcznie, 2100 ludzi<br />
pod bramami. Po wejściu zwiedzam ten sławny obiekt, szału nie ma, ale widok<br />
z trybuny robi wrażenie. Piłkarsko porażka. W drugiej połowie, krótkie<br />
spęcie na sektorze z grubasami Lecha, ale wszystko szybko wyjaśnia psiarnia<br />
i do niczego większego nie dochodzi poza jakimiś drobnymi ciosami paskiem.</p>
<p>Za trybuną natomiast ochrona próbuje nas powstrzymać przed wyjściem z<br />
sektora, szybko wszelkie przedmioty nabierają prędkości i pokonują<br />
grawitację, dziwnym trafem obierając kierunek właśnie ochrony. Szarżujemy<br />
bramę, ale po chwili rezygnujemy wiedząc, że do kibiców z Poznania się nie<br />
dostaniemy. Koniec meczu i czekanie 2 godziny na sektorze. Z nudów niektórym<br />
nie podobało się Feng Shui cateringu i postanowili je w pewnym stopniu<br />
zmodyfikować, przy okazji modyfikacji, ktoś wszedł w posiadanie 3 słoików<br />
ogórków. Autobusy nas odwoziły na dworzec z prędkością 5 km/h, po<br />
załadowaniu się do pociągu, wszyscy lekko podmęczeni siadamy do ostatnich<br />
browarów jakie zostały. Po pożegnaniu części Wisły i braci ze Śląska wbijam<br />
na frytkownice i budzę się już koło Zabierzowa. Szybkie piwo z B. na<br />
powitanie nowego dnia i wysiadamy w Krk po całym weekendzie przygód koło<br />
6:30.</p>
<p>WISŁA &amp; ŚLĄSK!!!</p>
<p>PS. Jak się potem okazało brzydka strona błoń wykorzystała wyjazd, żeby nam<br />
rozjebać grafy na osiedlu. W tym miejscu chciałem ich pozdrowić środkowymi<br />
palcami i powiedzieć, że po 4 h wszystko było odnowione, jakby nigdy nic!<br />
Próbujcie dalej, chamy!</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/wiernosc.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/wiernosc.wordpress.com/328/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/wiernosc.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/wiernosc.wordpress.com/328/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/wiernosc.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/wiernosc.wordpress.com/328/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/wiernosc.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/wiernosc.wordpress.com/328/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/wiernosc.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/wiernosc.wordpress.com/328/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/wiernosc.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/wiernosc.wordpress.com/328/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/wiernosc.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/wiernosc.wordpress.com/328/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=328&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiernosc.wordpress.com/2010/11/29/krety-w-podziemiu-i-zimny-lech/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9669bca1fa8a8ced91231f7de963321a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kefir</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Polonia Warszawa &#8211; Wisła Kraków</title>
		<link>http://wiernosc.wordpress.com/2010/04/07/polonia-warszawa-wisla-krakow/</link>
		<comments>http://wiernosc.wordpress.com/2010/04/07/polonia-warszawa-wisla-krakow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Apr 2010 21:36:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kefir</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wisła Kraków wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[Polonia]]></category>
		<category><![CDATA[Unia]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiernosc.wordpress.com/?p=302</guid>
		<description><![CDATA[Wyjazd bez historii więc notka też krótka i bez pośpiechu. Dla mnie wszystko wychodzi dosyć spontanicznie bo kiedy bilety były sprzedawane termin wyjazdu kolidował mi z kilkoma innymi sprawami. Bilety się skończyły i już nastawiałem się na oglądanie ekstraklasy z browarkiem w ręku, może wtedy by to jakoś wyglądało. Dwa dni przed meczem pisze do [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=302&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wyjazd bez historii więc notka też krótka i bez pośpiechu. Dla mnie wszystko wychodzi dosyć spontanicznie bo kiedy bilety były sprzedawane termin wyjazdu kolidował mi z kilkoma innymi sprawami. Bilety się skończyły i już nastawiałem się na oglądanie ekstraklasy z browarkiem w ręku, może wtedy by to jakoś wyglądało. Dwa dni przed meczem pisze do mnie S. wiadomość o mniej więcej takiej treści: Cześć, jedziesz do Warszawy, masz miejsce”. Nie wiem czy zjadł znak zapytania na końcu, grozi mi czy informuje. Jak się okazało propozycja była nie do odrzucenia bo kumpel nie dał rady jechać więc mogłem znowu ruszyć w Polskę.<span id="more-302"></span></p>
<p>Jedziemy na dwa samochody, skład nie pijący aż do stacji na której spotykamy zakonnice i osoba która zazwyczaj linczuje za alkohol na wyjazdach kupuje redsa. Większość chyba jeszcze w szoku boi się kupić piwo i pija kawę, ja się wyłamuję biorę 1 piwo&#8230; 0,66l. Znalazł się towarzysz do picia i możemy ruszać w dalszą drogę. Na kolejnych postojach spotykamy samochody z wiślakami i przed samą Warszawą Unistów. Przejazd przez miasto w konwoju, zaznaczę od razu, że trasa bardzo dobrze się prezentuje bo od samego Krakowa przez Kielce i Radom aż do Warszawy, a nawet Konwiktorskiej towarzyszyły nam wiślackie napisy. Wejście na sektor sprawne biorąc pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z tępą ochroną, dmuchaniem w alkomat (u mnie 0.0 ale nawet z 2.1 dało się wejść), dwukrotną kontrolą tożsamości, przez dwóch różnych moronów i pojedynczym wpuszczaniu połączonym z fotką. Na sektorze ochrona pilnuje żeby nie przekroczyć żółtej linii bo pociąg jedzie&#8230; schizofrenia. Od nas 299 osób plus jedna za pyskówki pod stadionem. Polonii jak na bilety po złotówce bez szału i sporo wolnych miejsc. Doping z obydwu stron marny. Krzyczymy coś sporadycznie w pierwszej połowie, w drugiej zaczynamy wszyscy śpiewać skupiając się głównie na wzajemnych uprzejmościach. Polonia momentami nie najgorzej co nie znaczy, że dobrze. Prezentują sektorówkę ze śmierdzącymi jajami i standardowo podczas oprawy zapominają o dopingu i ultrasują w całkowitej ciszy. Płot mają oflagowany nawet konkretnie, chyba nawet rządzą w Warszawie już bo dzielnic gdzie są im przybyło;) oprócz tego prezentują transparenty pokazujące, że skleroza ich nie dopadła i pamiętają o Katyniu i rocznicy śmierci Jana Pawła II. Mecz nudny i na uznanie zasługuje jedynie samobójczy gol w doliczonym czasie gry dający nam cudem zdobyte 3 cenne punkty. Powrót spokojny.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/wiernosc.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/wiernosc.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/wiernosc.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/wiernosc.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/wiernosc.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/wiernosc.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/wiernosc.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/wiernosc.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/wiernosc.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/wiernosc.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/wiernosc.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/wiernosc.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/wiernosc.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/wiernosc.wordpress.com/302/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=302&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiernosc.wordpress.com/2010/04/07/polonia-warszawa-wisla-krakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9669bca1fa8a8ced91231f7de963321a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kefir</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Lechia &#8211; Wisła</title>
		<link>http://wiernosc.wordpress.com/2010/03/24/lechia-wisla/</link>
		<comments>http://wiernosc.wordpress.com/2010/03/24/lechia-wisla/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Mar 2010 10:45:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kefir</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lechia Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła Kraków wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Lechia]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiernosc.wordpress.com/?p=244</guid>
		<description><![CDATA[Relacja P. Na mecz z Gdańską Lechią wybieram się w nocy z wtorku na środę. W poszukiwaniach właściwego peronu pomogła mi spostrzegawczość czyli dostrzeżenie dwóch identycznych kibicek Wisły (bliżniaczki Double Trouble) na peronie nr 5, stamtąd startował mój pociąg. Na peronie spotykam znajomych i pakujemy się do pociągu z łóżkami. Przed spaniem szybki browarek, w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=244&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Relacja P.</p>
<p>Na mecz z Gdańską Lechią wybieram się w nocy z wtorku na środę. W poszukiwaniach właściwego peronu pomogła mi spostrzegawczość czyli dostrzeżenie dwóch identycznych kibicek Wisły (bliżniaczki Double Trouble) na peronie nr 5, stamtąd startował mój pociąg. Na peronie spotykam znajomych i pakujemy się do pociągu z łóżkami. Przed spaniem szybki browarek, w końcu człowiek po treningu, i do spania. Rano dojeżdzam i przejmuje mnie Lechia Przymorze, a konkretnie kolega J. wraz z młodym W. Jeździmy trochę po Gdańsku (chłopaki mają drobne sprawy do załatwienia), a ja smakuje Specjale na tylnym siedzeniu <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <span id="more-244"></span></p>
<p>W pewnym momencie przeprawiamy się promem na Zaspę, podziwiając graf &#8222;Lechia wita w Wolnym Mieście&#8221;, i ląduje u J. na kwadracie. Miałem obiecane drobne śniadanie, a dostałem sałatkę, tatar z łososia, wędline i na koniec jeszcze kiełbasę na gorąco. Widać, że Lechii nieobce powiedzenie &#8222;Po pierwsze zwiększ masę&#8221;, o czym też świadczą gabaryty gospodarzy <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Po śniadaniu zakrapianym na zmianę wódką i piwkiem, idziemy do knajpy potocznie nazywanej &#8222;u Kitona&#8221;, tam na wjeździe dostaję browar. Po chwili pojawiaja się ekipa Beer Boys, a wśród niej: K. S. i B., krótka gadka i piwkowanie Wisła&amp;Lechia. Jeszcze do końca nie strawiłem &#8222;śniadanka&#8221; a tu na stół dostaję kolejne piwa oraz wielki talerz kotlet+frytki. Ehhh no dobra&#8230; Przy okazji przychodzi A. oraz młody i stary P (legenda kibicowskiej Lechii). Kończymy biesiadę i pakujemy do samochodów, żeby zdążyć na mecz. Na stadionie atmosfera zgodowa w pełni, wchodzę na stadion i efekty gościny dają mi trochę się we znaki. Krótka wymiana poglądów z przybyłymi Wiślakami i cisnę na sektor gdzie siedzi Lechia Przymorze, ochroniarz wyrozumiały dał mi spokojnie zmienić sektory. Po drodzę napotykam S i K z Chełka i gadamy sporą część meczu zapominając o Lechii na chwile. Mecz sam w sobie nudny i gdyby nie rozmowy to możnaby usnąć na stojąco. Po meczu żegnam się z większością towarzystwa i wraz z A. jadę na Przymorze do pubu &#8222;U Siwego&#8221;. Szybkie piwko, podziwianie szalików, których mi brakuje w kolekcji i zawijamy się na dworzec. Psiarnia zmobilizowana jak na wojnę i w szoku, że kibice jeżdżą kuszetkami. Towarzyszyli nam praktycznie do samego Krakowa. Wraz z W. z Myślenic pakujemy się do przedziału, jak się okazało razem z naszymi ultrasami. Lechia na drogę dała nam jedzenia na 3 tygodnie oraz trunki skracające podróż, które wraz z kolegą W. z chęcią spożywamy do czasu aż nasze debaty i wymiany poglądów przeszkadzają konduktorowi. Wtedy to kończymy imprezę i idziemy spać. Mecz w środku tygodnia przyciągnął około 300 fanów Wisły, na meczu obecne flagi Kurdwanowa, Kleparz, Wadowice, Jaworzno. Wielkie dzięki dla Lechii za gościnę, pozdrowienia z Wiślackiego Krakowa!</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/wiernosc.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/wiernosc.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/wiernosc.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/wiernosc.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/wiernosc.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/wiernosc.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/wiernosc.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/wiernosc.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/wiernosc.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/wiernosc.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/wiernosc.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/wiernosc.wordpress.com/244/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/wiernosc.wordpress.com/244/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/wiernosc.wordpress.com/244/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=244&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiernosc.wordpress.com/2010/03/24/lechia-wisla/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9669bca1fa8a8ced91231f7de963321a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kefir</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jagiellonia Białystok &#8211; Wisła Kraków</title>
		<link>http://wiernosc.wordpress.com/2010/03/16/jagiellonia-bialystok-wisla-krakow/</link>
		<comments>http://wiernosc.wordpress.com/2010/03/16/jagiellonia-bialystok-wisla-krakow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Mar 2010 15:36:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kefir</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wisła Kraków wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[Białystok]]></category>
		<category><![CDATA[Jagiellonia]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiernosc.wordpress.com/?p=238</guid>
		<description><![CDATA[Zbiórkę na wyjazd własnym środkiem transportu zaplanowaliśmy sobie na 10 i co wszystkich zaskoczyło nikt się nie spóźnił. Skoro już wszyscy byliśmy to postanowiliśmy rozpocząć wyjazd od piweczka U Wiślaków. Ruszamy w drogę, w Krakowie mega korki przez co zanim dojechaliśmy do Węgrzc już byliśmy poirytowani. Droga mija spokojnie, pierzemy sobie mózgi puszczając w kółko [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=238&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zbiórkę na wyjazd własnym środkiem transportu zaplanowaliśmy sobie na 10 i co wszystkich zaskoczyło nikt się nie spóźnił. Skoro już wszyscy byliśmy to postanowiliśmy rozpocząć wyjazd od piweczka U Wiślaków. Ruszamy w drogę, w Krakowie mega korki przez co zanim dojechaliśmy do Węgrzc już byliśmy poirytowani. Droga mija spokojnie, pierzemy sobie mózgi puszczając w kółko kawałki ŚWL. Na wszelkich postojach wszyscy wokół muszą wiedzieć kto jedzie i nie odpuszczamy nawet warszawiakom. Trochę kiepsko się poczuliśmy jak dla beki napinamy się i w barwach przez Wawę zasuwamy, mija nas jakiś chłop z proporczykiem Legii. Doganiamy gościa i stwierdzamy, że łysym z kategorii ludzie &#8211; szafy odpuszczamy.<img title="Więcej..." src="http://wiernosc.wordpress.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif" alt="" /></p>
<p><span id="more-238"></span></p>
<p style="text-align:left;">Przed Białymstokiem spotykamy sporą część wyjazdowiczów i gubimy ich zajadając się pierożkami. Błądzimy chwilę po Białymstoku i jakieś 30 minut przed meczem udaje nam się znaleźć miejsce na jakimś osiedlu w miarę blisko stadionu. Na barwy wiślackie nikt nawet specjalnie nie zwraca uwagi, ale że do czapek Lechii i Śląska u niektórych osób nikt się nie doczepił to już mnie trochę dziwi. Wchodzimy na sektor, wszyscy w identycznych okazjonalnych czapeczkach i o dziwo praktycznie wszyscy trzeźwi. Pomijając jeden transport patoli którzy w przerwie meczu dostali się nawet pod gniazdo Jagi. Coś tam gadamy, krzyczymy na początku meczu, a później po prostu oglądamy parodię piłki nożnej, gadamy z kibicami Jagi i słuchamy dopingu który niestety przez remont sektora nie robi już takiego wrażenia jak kiedyś. Było widać, że Jaga się świetnie bawiła i dopingowali nieustannie co jakiś czas urozmaicając doping jakimś pogo albo skakaniem. Po nudnych 90 minutach stoimy jeszcze chwilę na sektorze i zawijamy się w drogę powrotną do Krakowa przez Warszawę gdzie obiecaliśmy wpaść na piwo za wolną Palestynę. Po drodze mam jeszcze telefon od najebanego kumpla którego jest raczej trudno zrozumieć (widać, że Białostocki bimber nabrał mocy), coś tam śpiewa o Jagiellonii na co z mojej strony leci komentarz Wisła z Lechią. Słychać oburzenie kilku osób pewnie z Jagi – telefon był na głośno mówiącym i po tym tekście rozmowa się skończyła.<br />
W samej stolicy troszeczkę się zasiedzieliśmy przez co do Krakowa dojeżdżamy dopiero po 7 rano. Jedni idą spać, inni się przesiadają do drugiego samochodu tym razem do Wrocławia&#8230; zabawa tkwi w wyjazdach!</p>
<p>Wyjazd na plus , trasa spokojna, generalnie chill out.<br />
PS. W Białymstoku nie wypiłem ani łyka alkoholu.</p>
<p><img class="alignnone" src="http://galeria.wislakrakow.com/20100312/nikol/16.JPG" alt="" width="900" height="600" /></p>
<p><img class="alignleft" src="http://galeria.wislakrakow.com/20100312/nikol/08.JPG" alt="" width="720" height="451" /></p>
<p><a href="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/03/pp.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-239" title="pp" src="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/03/pp.jpg?w=258&#038;h=300" alt="" width="258" height="300" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/wiernosc.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/wiernosc.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/wiernosc.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/wiernosc.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/wiernosc.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/wiernosc.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/wiernosc.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/wiernosc.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/wiernosc.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/wiernosc.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/wiernosc.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/wiernosc.wordpress.com/238/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/wiernosc.wordpress.com/238/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/wiernosc.wordpress.com/238/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=238&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiernosc.wordpress.com/2010/03/16/jagiellonia-bialystok-wisla-krakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9669bca1fa8a8ced91231f7de963321a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kefir</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://wiernosc.wordpress.com/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif" medium="image">
			<media:title type="html">Więcej...</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://galeria.wislakrakow.com/20100312/nikol/16.JPG" medium="image" />

		<media:content url="http://galeria.wislakrakow.com/20100312/nikol/08.JPG" medium="image" />

		<media:content url="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/03/pp.jpg?w=258" medium="image">
			<media:title type="html">pp</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>II turniej o puchar Wielkiego Śląska</title>
		<link>http://wiernosc.wordpress.com/2010/02/01/ii-turniej-o-puchar-wielkiego-slaska/</link>
		<comments>http://wiernosc.wordpress.com/2010/02/01/ii-turniej-o-puchar-wielkiego-slaska/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 17:29:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kefir</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk Wrocław]]></category>
		<category><![CDATA[Lechia]]></category>
		<category><![CDATA[turniej]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła]]></category>
		<category><![CDATA[Wrocław]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiernosc.wordpress.com/?p=218</guid>
		<description><![CDATA[Za oknem zima, nie bardzo jest co robić gdy pogoda nie dopisuje, chwilkę pomyślałem, ustawiłem opis na gg, czy ma ktoś jakiś pomysł na weekend i na odpowiedź długo nie musiałem czekać. Turniej gdzieś pod Oleśnicą, mało brakło a jeszcze załapaliśmy się jako drużyna, niestety po rozlosowaniu grup mogliśmy wyznaczyć jedynie naszego reprezentanta do Stowarzyszenia [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=218&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Za oknem zima, nie bardzo jest co robić gdy pogoda nie dopisuje, chwilkę pomyślałem, ustawiłem opis na gg, czy ma ktoś jakiś pomysł na weekend i na odpowiedź długo nie musiałem czekać. Turniej gdzieś pod Oleśnicą, mało brakło a jeszcze załapaliśmy się jako drużyna, niestety po rozlosowaniu grup mogliśmy wyznaczyć jedynie naszego reprezentanta do Stowarzyszenia Krzewienia I Nauczania Honoru Etyki Afirmacji Ducha Sportu. Szybko się zorganizowaliśmy, Śląsk powiedział, że mamy wbijać jak najwcześniej się da więc jedziemy jeszcze w piątek wieczorem w czteroosobowym składzie. Podróż standardowo mija nam bardzo wesoło.<span id="more-218"></span></p>
<p>Zanim dojechaliśmy do Trzebini mieliśmy już ponad ok godzinne opóźnienie. Obnosząc się z barwami po składach tam i z powrotem kilka osób nas rozkminia, patrzymy po vlepkach – Widzew. Zbieramy się w przedziale i obmyślamy plan działania. Najpierw pokazówka i chodzimy w barwach po dwie osoby po pociągu i szacujemy ilu jest rywali. Jak się okazało, że tylko trzech wyglądających kumato, organizujemy sobie pasy i czekamy na jakąś stację. Zanim dojechaliśmy, zauważamy, że Widzew też zaczął coś rozkminiać i na perfisia obczajają przedziały. Dochodzą do naszego, prawie nas minęli, jeden się wrócił, policzył nas i poszli dalej. Czekamy z pasami przy drzwiach, plan działania w głowie, jedziemy tak jakiś czas ale nic się nie dzieje i Widzewa nie widać. Wychodzimy z przedziału i sami idziemy ich szukać. Złaziliśmy cały pociąg i nic! Przecież nie wysiedli. Atmosfera znowu robi się luźniejsza, ale trzeba się zorientować czy pociąg w Częstochowie na nas poczeka. Idziemy do kanarów w pierwszym wagonie i znajdujemy nasz Widzewek. Parzą Jana, że nas nie widzą, trochę podśmiechujemy się ale nic nie robimy bo skoro ewakuowali się pod drzwi kanarów i barw nie mieli to nie ma sensu robić przypału.   Przesiadka w Częstochowie, zimno jak nie wiem. Pakujemy się do jakiegoś obskurnego składu dla rowerów w pociągu do Wrocka, od razu ludzie wiedzą z kim jadą, lecą kolejne dowcipy, a jak dosiadł się do nas jeden czarny to już całkiem było po bandzie. Czarno widzę ten wyjazd / ciemno przed oczami mi się robi przed oczami od tego alkoholu/ a miało być tak kolorowo / wracaj do pieczary to tylko wybiórcze teksty które padały. W sumie nic nie było i nie miało być wredne ale był wśród nas gość w Białych Braciach więc naprowadzał rozmowę na właściwe tory. W przerwie między dowcipami pomogłem koledze i wypierdoliłem mu bułę:) Wychylam się przez okno, zimno no to zamykam od razu, a M. akurat się wychylał i dostał w szczenę. O mało co zębów nie stracił. Na koniec dosiadła się jakaś brudaska z Opola, przysnęło jej się na moich nogach, kumple nie omieszkali puścić serii komentarzy tylko jej chłopak który stał w przejściu jakiś taki zasmucony był.  Dobra, wystarczy tego opisu drogi bo pomyślicie, ze w pociągu było lepiej niż we Wrocku.  Na Dworcu meldujemy się w okolicach 6 rano, Śląsk nas zgarnia na mieszkania. Ja ląduje z M.i S.  u G. Po drodze otwieramy 10 minut przed czasem jakiś mały spożywczak. Właściwie to babka otworzyła tylko po to żeby świeże bułki jej wnieśli, ale skoro wszystko było zamknięte to weszliśmy jako obstawa bułek i pożartowaliśmy trochę z monitoringu sklepowego. Sprzedawczyni przestała się nas bać po tym, że zobaczyła, że może nieźle na nas zarobić na dzień dobry. Wzięliśmy tyle piwa ile nam się zmieściło i po godzinie wracaliśmy po więcej, do tego przyjechaliśmy jako głodne knury wiślackie więc gospodarz zadbał o prawidłową dietę na masę. Łososie albo inne pstrągi, berlinki, dużo berlinek z topionym serem&#8230; mmmm. Właściwie to o te berlinki pobiliśmy się z M. bo każdy chciał zjeść jak najwięcej takie pyszne były. Jedliśmy ile wlazło, o każdy większy kawałek była ostra walka i przepychanka nad stołem, a jak został ostatni kawałek poszliśmy na noże. M. dostał ode mnie dwa razy w łapę, popatrzył i stwierdził, że za słabo ciąłem i sam sobie przejechał kosą bo górnej części dłoni zapewniając sobie krwistą szramę. Później przyszedł czas na hardcorowe piwkowanie, M. to ma spust, piliśmy na prędkości, a on w ciągu mojego jednego piwa walnął trzy! Pierwsze piwo zajęło mu chyba mniej niż 5 sekund co ziomek ze Śląska skomentował po prostu „O k&#8230; może braknąć do południa”. Po ogarnięciu się jedziemy na Oporowską, spotykamy kolejnych znajomych i spóźnieni udajemy się na turniej.  Hala oflagowana, sporo osób, bardzo przyjemny klimat, troszeczkę gorszy dla tych co muszą biegać bo zmęczenie organizmu wzrastało nie tylko podczas meczów. Spotykamy jeszcze jednego wiślaka która zawitał przed nami do stolicy Dolnego Śląska i był goszczony jak prawdziwy król. Trochę pogadaliśmy z Borysem i zgadaliśmy się na wieczorne obrady piwne. Profesjonalny skład w którym grał nasz reprezentant awansował do ćwierćfinału i było można oblewać wyjście z grupy&#8230; inna drużyna się wycofała:) Ciekawie prezentowała się drużyna Silesianek i podczas drugiego meczu grały w barwach zgód, ciekawie wyglądała współpraca dziewczyn w koszulkach Wisły i Motoru&#8230; później się wymieniły nimi niestety nie do końca w tradycyjny sposób przez co pozostali kibice wiele stracili i zgodnie określili ta sytuację jako zdecydowanie nie profesjonalną. Po zakończonym turnieju jedziemy na kolejną halę po drodze zaliczając checkpoint gdzie zostajemy zaopatrzeni w bateryjki. Nasze mecze stały już na nieco innym poziomie i w sumie dobrze, że nikt sobie nic nie zrobił bo trafienie w piłkę wcale nie było takie łatwe jak jeszcze kilka godzin wcześniej.  Po halówce udajemy się do Speedwaya. Tutaj już mocniejsza zaprawa przed cało nocnymi baletami. Dochodzi do nas jeszcze jeden wiślak który od kilku miesięcy mieszka we Wrocławiu. Wpadł na dwa piwa. Pech chciał, że dostaliśmy jedno piwo, później dużo wódki, jeszcze trochę wódki, cały czas dla chętnych były wszelkie delikatesy i kiedy już byliśmy dobrze rozgrzani, rozśpiewani i czuliśmy w sobie moc wojownika udaliśmy się pochodem w kilkanaście osób przez miasto do Regeneracji. Na rynku obserwujemy jeszcze bohaterską akcję straży miejskiej która przypomina parodię filmu akcji. Przed wejściem do klubu była jeszcze jakaś spinka ale obyło się bez dymu. Po wejściu dostajemy upragnione drugie piwo ale po zapoznaniu się z kilkoma Wrocławiankami zostajemy na trochę dłużej, właściwie to do zamknięcia. Straciłem poczucie czasu, K. i S. werbują mnie do jakiegoś bloku, gdzie dzieją się złe rzeczy&#8230; boję się Was po tej nocy, jesteście straszni;) Po atrakcjach i specjałach jakie zaoferował mi Śląsk idziemy do Tesco po jakieś piweczka, perły z Lublina niestety nie znalazłem. Wracamy znowu do piętro które istnieje jedynie w świecie równoległym, na szczęście przekonałem Śląska, że wódki już nie chcę i mogłem piwkować spokojnie, mniej spokojnie musiałem robić inne rzeczy które wycięły mi resztę nocy i pamiętam jeszcze przytulenie się do poduszki i natychmiastowe uśnięcie. Spałem  jakieś 4 godziny gdy w południe wpadł K. do pokoju budząc mnie i pytając jakie chcę piwo, odpowiedziałem żeby od razu wódkę dał. Ja żartowałem, a on chciał mnie zniszczyć chyba do zera bo podniósł karton który stał koło łózka i ujrzałem wielką flaszkę Finlandii. „Ja pierdolę” to jedyny komentarz jaki pasował wtedy do tej sytuacji. Powtórzyłem to jeszcze kilka razy, wplatając do tej jakże bogatej wypowiedzi jeszcze nie raz „kurwa” po czym uświadomiłem sobie, że w pokoju obok są jego rodzice. Nie ma to jak zrobić dobre wrażenie i zaprezentować jak wygląda stolica kultury w Polsce. Na szczęście rodzice okazali się bardzo w porządku, a mama K. nawet przy mnie schowała czapkę Motoru z półki i powiedziała, że pasuje ją wyprać, a przy nas chyba i tak w tym nie będzie chodził. Tata był jeszcze lepszy bo zarzucił hasło Arka Gdynia kurwa świnia! Śląsk nas przekonał byśmy zostali dłużej, jak się okazało zostałem tylko z S. bo cała reszta uciekła z różnych powodów wcześniej. Jedziemy do hali Orbita na mecz siatkarek Gwardia Wrocław  &#8211; Gedania Gdańsk. Dobre kino! Ultras, DJ i ogólnie cała otoczka wprawia nas w rozluźniający nastrój, piwkuję sobie na hali od czasu do czasu krzyczymy jakieś durne rzeczy. 100% piknik. Na koniec ostatnia wizyta w Speedwayu gdzie spotykamy się jeszcze raz z Borysem i bierzemy go z nami na pociąg. W Brzegu niestety musimy wysiąść i Borys jedzie dalej sam bo kanar się zorientował, że nasze bilety nie obowiązują w IR. Godzina na mrozie. Przed 20 przyjeżdża nasz pociąg zajmujemy cały przedział dla siebie i mamy powtórkę sprzed kilku lat&#8230; jakie piękne kanarzyce są na linii Kraków-Wrocław!! To już druga miss! W domu melduję się około północy&#8230; jesce mi w głowie sumiiii.  Dzięki za prze zajebistą gościnę!! WISŁA Z KRAKOWA TO ŚLĄSKA DRUGA POŁOWA!</p>
<p><a href="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/02/mikolaj.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-220" title="mikołAJ" src="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/02/mikolaj.jpg?w=240&#038;h=300" alt="" width="240" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/02/2.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-221" title="2" src="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/02/2.jpg?w=240&#038;h=300" alt="" width="240" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/02/3.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-223" title="3" src="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/02/3.jpg?w=300&#038;h=240" alt="" width="300" height="240" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/wiernosc.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/wiernosc.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/wiernosc.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/wiernosc.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/wiernosc.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/wiernosc.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/wiernosc.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/wiernosc.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/wiernosc.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/wiernosc.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/wiernosc.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/wiernosc.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/wiernosc.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/wiernosc.wordpress.com/218/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=wiernosc.wordpress.com&amp;blog=10719022&amp;post=218&amp;subd=wiernosc&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiernosc.wordpress.com/2010/02/01/ii-turniej-o-puchar-wielkiego-slaska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9669bca1fa8a8ced91231f7de963321a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kefir</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/02/mikolaj.jpg?w=240" medium="image">
			<media:title type="html">mikołAJ</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/02/2.jpg?w=240" medium="image">
			<media:title type="html">2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://wiernosc.files.wordpress.com/2010/02/3.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">3</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
